Wyjazd na Ukrainę
24 marca o północy wraz na nauczycielami wyjechaliśmy na Ukrainę do miasta Chmielnik na zaproszenie szkoły nr 4. Z tą szkołą w zeszłym roku nasze gimnazjum nawiązało współpracę. Podróż nasza trwała 20 godzin. Była długa i męcząca, szczególnie czekanie na granicy. Gdy dojechaliśmy na miejsce przywitano nas serdecznie chlebem i solą. Potem rozjechaliśmy się do naszych "nowych" domów, tzn. do rodzin, które nas przez te dni gościły. Kolejny dzień spędziliśmy na grach i zabawach i na poznawaniu miasta Chmielnik. Otrzymaliśmy zadania i razem z nowymi kolegami wędrowaliśmy uliczkami Chmielnika i poznawaliśmy najciekawsze obiekty. Następny dzień spędziliśmy w Winnicy - mieście wojewódzkim. Niezwykłe dla nas było to, że przez cały czas naszej podróży do tego miasta i z powrotem eskortowała nas policja. Czasami jechaliśmy na sygnale. W Winnicy zwiedziliśmy muzeum Kociubińskiego i Pirogowa. Szczególnie zafascynowała nas postać Pirogowa, wybitnego chirurga, który skomplikowana operacje przeprowadzał w 1,5 min. Byliśmy także w cerkwi. Pełni wrażeń pod eskorta policji wróciliśmy do Chmielnika. Piątek spędziliśmy w chmielnickich sanatoriach. Byliśmy w czterech. Widzieliśmy, a nawet testowaliśmy niektóre urządzenia. Po "wypoczynku" w sanatoriach następny dzień, sobotę, rozpoczęliśmy znów w eskorcie policji - jechaliśmy do Kamieńca Podolskiego i do Chocimia. Te historyczne twierdze zrobiły na nas ogromne wrażenie, szczególnie Chocim położony nad Dniestrem. Ale również Kamieniec Podolski i związana z tym miejscem postać Michała Wołodyjowskiego - bohatera trylogii Sienkiewicza- na zawsze pozostanie w naszej pamięci. Ostatni dzień w Chmielniku - niedziela- był bardzo uroczysty. Przed południem w kościele po Mszy św. zagrała specjalnie dla nas orkiestra dęta. Można chyba powiedzieć, że "mury drżały", kiedy rozbrzmiewały dźwięki znanych i mniej znanych utworów. Potem podczas uroczystego zakończenia nasza grupa prezentowała region Kaszuby, Sierakowice i nasze gimnazjum. Śpiewaliśmy kaszubskie piosenki i pokazaliśmy prezentacje multimedialne. Wieczorem, a właściwie w nocy nadszedł czas pożegnania. Łzy same cisnęły się do oczu. Przez ten czas zdążyliśmy się zżyć z nowymi kolegami i koleżankami i tak byliśmy tam serdecznie przyjmowania, że nie chcieliśmy wyjeżdżać... Poniedziałkowy ranek zastał nas we Lwowie. Tam zwiedziliśmy Cmentarz Łyczakowski oraz Cmentarz Orląt Lwowskich - miejsce spoczynku bohaterskich obrońców Lwowa. Byliśmy także w najważniejszych świątyniach, widzieliśmy pierwszą lampę naftową skonstruowana przez skonstruowana przez Ignacego Łukasiewicza w 1853 roku. Do Sierakowic wróciliśmy zmęczeni, ale bogatsi o nowe przyjaźnie i doświadczenia.

Koleta Krause kl. III e

Podziel się tym wpisem
Dodaj do:
Adres:
Na forum:
HTML:

Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.